I znów po przerwie… Skojarzenia
10 kwiecień, 2007 autor goldenrose2
Znów mnie długo nie było. I znów mam postanowienie, aby pisać często, bo tyle się dzieje
Ale chyba właśnie przez to, że tak wiele się dzieje, często nie mam czasu, a jeszcze częściej siły, aby usiąść wieczorem przed monitorem i postukać…
Kilka dni temu, po raz kolejny zresztą, ale nie niemniej silnie, odczułam moc skojarzeń. Teoretycznie jestem wzrokowcem - aby się skupić na czymś, powinnam to widzieć - niezależnie czy jest to tekst, obraz, układanka - cokolwiek. Mimo to ludzie rzadko kojarzą mi się z obrazami, częściej z zapachami, piosenkami, lub… słowami (a może odwrotnie? Może to słowa przywodzą mi na myśl ludzi?)
Polo Sport - to zawsze mój kumpel z liceum i studiów. Choć od tamtego czasu w moim życiu pojawiło się kilku innych Mężczyzn, którzy go używali, to gdy czuje ten zapach w tramwaju, czy sklepie, odruchowo rozglądam się właśnie za tamtym Kumplem.
Piosenka She’s Like The Wind to moja Przyjaciółka z podstawówki. To z nią oglądałam Dirty Dancing, któremu - tylko ze względu na polski “subtelny” tytuł “Wirujący Sex” - była przeciwna Mama. Ale tylko tamta piosenka mi się z nią kojarzy - delikatna, ale wyrazista.
Na koniec - największe zaskoczenie - słowo. Szłam kilka dni temu po Galerii Handlowej, gdy na jednej z wystaw zobaczyłam “chillout” i w tym samym momencie “zobaczyłam” Roberta, który (w momentach gdy miałam kiepskie dni w pracy) zawsze powtarzał w bardzo charakterystyczny sposób “Chillout Ania, chillout”. I pewnie już zawsze, gdy zobaczę, albo usłyszę “chillout”, przypomnę sobie właśnie Roberta, choć może nigdy więcej już się nie spotkamy…
