Seksowne emaile i pewna reklama
11 kwiecień, 2007 autor goldenrose2
Od pewnego czasu pracuję częściowo jako HRowiec - setki CV, listów, w wielu miejscach podobnych do siebie. W większości są podobne - zgodne z tym co uczą strony, doradcy, biura karier, itp.
Ale czasem trafia się cudowny rodzynek - np. śliczny, bardzo seksowny email, z którego przychodzi do mnie CV:
- slicznajola@
- malaniunia@buziaczek
- slodkalala@
- wielkiogier@
Choć chyba najbardziej rozłożył mnie na łopatki kochanek@4d… (mail zawierał pełną nazwę
)Drugi biegun to ci, którzy uznają, że skoro adres mailowy zawiera imię i nazwisko, to podpis w mailu, to już rozrzutność
A ostatni rodzynek to pan, któremu list motywacyjny pisała chyba dziewczyna (nie był książkowy)… Mimo, że w nagłówku było imię męskie, cały list zawierał żeńską formę czasowników :):)
Ale czasem trafia się cudowny rodzynek - np. śliczny, bardzo seksowny email, z którego przychodzi do mnie CV:
- slicznajola@
- malaniunia@buziaczek
- slodkalala@
- wielkiogier@
Choć chyba najbardziej rozłożył mnie na łopatki kochanek@4d… (mail zawierał pełną nazwę
Reklama to odrębny temat (rozwinę na pewno jeszcze nie raz, bo lubię
) - kojarzycie taką reklamę z dowodami osobistymi, na których zdjęcia “mówią”? Za każdym razem gdy ją widzę, jestem przekonana, że to reklama Eurobanku, a na koniec czuję się zaskoczona, gdy widzę, że to Dominet Bank… I chyba wszystko dzięki temu, że kiedyś to Eurobank wykorzystał symbol dowodu osobistego (kojarzę “masz dowód masz kredyt” i pana szyjącego sobie kieszonkę na dowód) :)
