Kanały:
Wpisy
Komentarze

Archiwum z styczeń, 2009

O marketingu szeptanym można pisać dużo, a nawet bardzo dużo. Niezależnie od jego oceny (dobry, zły, etyczny, czy też nie), może dla danej marki zdziałać wiele dobrego, ale równie wiele złego. Zaskakujące jednak jest jak często zamienia się w jeden z dwóch rodzajów:
- spam na forach i w komentarzach pod artykułami, zawierający linki, albo “peany [...]

Przeczytaj cały Post »

Kilka dni temu pojawiły się na krakowskich ulicach takie billboardy, jak ten poniższy:
Plakaty mają różne opisy w czerwonym kółku (zapamiętałam m.in. ” „Na zielonym dodaj gazu, inni ruszą też od razu” i „Nie blokuj skrzyżowania, ono nie jest do czekania”, acz jest ich więcej).
Akcja ma zwrócić uwagę na to jak jeżdżą krakowscy kierowcy, jakie popełniają [...]

Przeczytaj cały Post »

Internet to potęga

A dokładnie – serwisy społecznościowe. Nie jestem tylko pewna czy na 100% bezpieczna potęga
Rok temu (no, ciut więcej), wychwalałam Linkedin. Miałam do zrealizowania projekt, w którym jednym z kluczowych zadań było dotarcie z krótką ankietą do szefów marketingu i/lub sprzedaży sporych koncernów. Nie chciałam im niczego sprzedawać, ani wyciągać tajemnic – potrzebowałam opinii [...]

Przeczytaj cały Post »

Większość zna polską wersję You can dance. Dziś, przypadkowo, trafiłam na FoxLife na amerykańską wersję. I poczułam się lekko zaskoczona. U nas zdarza się, że jurorzy (szczególnie jeden), są “zniesmaczeni” tańcem młodych ludzi, mówiąc im, że oni są “beznadziejni”, że nie nadają się do tańca, że “ruszają się jak krowa”. Niezależnie od rzeczywistego stanu danego [...]

Przeczytaj cały Post »

Dużo spokoju w Nowym Roku

Nowy Rok rozpoczął się 4 dni temu. Ale wiele osób do dzisiejszego dnia było na urlopie (włącznie z urlopem od Internetu, albo nawet komputera ), więc “zaczynają” rok 2009 jutro
Dlatego, trochę inaczej niż wszyscy, dziś składam wszystkim Czytelnikom bloga noworoczne życzenia. Niezależnie od tego, czy ubiegły rok był dobry, czy mógł być lepszy [...]

Przeczytaj cały Post »

Zdarza mi się na blogu jechać po branży (własnej i spokrewnionych), po wpadkach, czasem po mediach. Rzadko jednak mam tak nieodpartą chęć pojechać po przedstawicielu innej branży, na dodatek z wymienieniem z nazwy (choć nie z nazwiska). Ale jak się zasłużyło…
Wczoraj, o czym wszyscy wiedzą, był Sylwester. Po raz pierwszy od kilku lat zostałam “wyciągnięta” [...]

Przeczytaj cały Post »