Obserwuję, myślę, piszę

Strona główna » archiwalne » Back in the summer of ’69 ;)

Back in the summer of ’69 ;)

Nie, nie – to nie moje wspomnienie 🙂 Mnie jeszcze wtedy nie było na świecie.
Pewnie część z Was zna – to oczywiście jedna z lepszych piosenek Bryana Adamsa.
(kto nie zna – polecam , teledysk już mocno przestarzały, ale piosenka nadal niezła).

Pamiętacie Everything I do? Robin Hooda z Costnerem? Miałam wtedy 11 lat, a Adams został moim idolem. Moja siostra śmiała się, że na ścianie wisi „ruda żaba” (choć ja się upierałam,że to blondyn), a z magnetofonu niemal na okrągło leciał Adams.
Kaseta kosztowała mnie wtedy jakieś pół kieszonkowego i powoli odkrywałam, to co dziś dobrze znam – że większość piosenek kocha się po x-tym usłyszeniu przez kilka dni byłam bardzo nieszczęśliwa, że kupiłam taśmę dla jednej piosenki, dziś lubię większość z nich).
Nie miałam wideo, więc wszystko mogłam oglądać tylko na bieżąco. TVP nadawała jakiś jego koncert. Ustawiłam 3 budziki (do dziś śpię jak zabita 🙂 ), żeby o 1:30 wstać na koncert. A i tak zaspałam (skąd inąd – dziś raczej nie chciałoby mi się, szczególnie wstając na drugi dzień rano).

Rok później było mi dane pojechać do USA. Wydałam 15 $ na kasetę – jeden z pierwszych jego albumów, jeden z 2, których mi wtedy brakowało (wtedy to było jakiś 60 zł… na kasetę… ale mam ją do dziś 😉 ).

Dziś jest łatwiej – MTV (i inne muzyczne stacje), internet (właśnie przez YouTube zebrało mi się na ten wpis – oglądałam reklamówki wyborcze i ich pierwowzory (tak, wiele z nich ma swoje amerykańskie, brytyjskie, argentyńskie pierwowzory – nasi spindoktorzy lubią się wzorować, żeby nie powiedzieć zrzynać) i tak pomyślałam – a może te starsze teledyski też tu są… I wpadłam ;), masa stacji radiowych. Ale za to nie będzie takich wspomnień jak moje – o wstawaniu w środku nocy, o „polowaniu” na teledysk w telewizji, o wsłuchiwaniu się w każdą linijkę,żeby spisać słowa (zamiast wstukać tytuł i lyrics i mieć je gotowe ;)).

Jest łatwiej, ale było fajniej (choć oczywiście wówczas nie mogłam na MySpace dodać Bryana do swoich „przyjaciół”);)

A tym, którym Adams kojarzy się tylko ze słodkimi balladami, (których – nie ma co kryć było bardzo wiele, to zresztą mistrz tego typu piosenek, bardzo chętnie umieszczanych na ścieżkach filmowych), polecam albumy sprzed Everything I do i takie utwory jak:
Kids wanna rock
Run to you
Heat of the night
She’s only happy
Can’t stop (istnieje ostrzejsza wersja tej piosenki – moim zdaniem lepsza)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: